Puszcza Bukowa - informacje, mapy, forum, galeria.

Logowanie

Sonda

Jak, według Ciebie, powinno wyglądać zagospodarowanie turystyczne leśnych obszarów w Puszczy Bukowej?
 

Witamy, Buczynowy Ludku
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Psy i nagonka przy polowaniu.
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Psy i nagonka przy polowaniu.

4 mies., 1 tydzień temu Psy i nagonka przy polowaniu. #3177

  • Paweł
  • Offline
  • Szaman (KK)
  • Posty: 801
W dniu dzisiejszym urządzono polowanie z naganką na terenie Puszczy Bukowej. Miało to miejsce w lesie - na północ od pola golfowego. Użyto przy tym psów. W okolicy widziano samochody na "niemieckich numerach".
Co sądzicie o takiej formie regulacji populacji zwierzyny? Jaki to ma wpływ na "samopoczucie" mieszkańców lasu? Czy muszą to robić na tak cennych przyrodniczo obszarach? Czy myśliwi muszą używać naganek z psami aby coś upolować?
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez Swaq.

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3179

  • mikesz
Lepiej nie ruszać owego tematu bo zacznie się tu syf.
W zastraszającym tempie wzrośnie liczba "portalowiczów", tych ZA i tych PRZECIW.
Masz jak w banku kłótnie i dyskusje "bez sensu" a raczej przelewanie z pustego w próżne.
Tam gdzie naganka tam psy i na odwrót. Nic w tym dziwnego.
W takich polowaniach psy to ważna sprawa bo są tam płochacze, tropowce czy posokowce. Każdy z nich spełnia ważną rolę. Jeden płoszy, drugi tropi a ten trzeci najważniejszy, bo dojdzie postrzałka - co jest najważniejszą częścią ETYKI ŁOWIECKIEJ i "twarzą myśliwego".
Jeśli były tam "niemieckie blachy" to znak, że było to polowanie dewizowe.
Na owym najlepiej zarabia dane Koło a kasa jaką uzyskują idzie najczęściej na odszkodowania np. dla rolników.
Temat (raczej) do usunięcia, ale to tylko moje zdanie...
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez .

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3180

  • Paweł
  • Offline
  • Szaman (KK)
  • Posty: 801
Problem jest, więc warto o tym mówić. Nie jestem specjalistą więc pytam. Nie trzeba też być specjalistą, żeby dostrzec parę "przyrodniczych" przeciwwskazań. Czy oby na pewno nie da się prowadzić gospodarki łowieckiej w Puszczy Bukowej, bez użycia naganek z psami ?

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3181

  • prim8
  • Offline
  • Włóczykij
  • Posty: 30
Słyszałem strzał idąc w kierunku Piasecznika. Myślałem, że echo niesie od strzelnicy. Miałem mało czasu i wróciłem do Drogi Górskiej. Przy głazie dużo aut...a pogoda kiepska. Może naganiacze szli od tej strony? Pewnie spiskuję ale nie chciałbym mieć odstrzelony łeb podczas wędrówki
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez Swaq.

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3182

  • mikesz
Paweł napisał:
Problem jest, więc warto o tym mówić.


Nie ma problemu Pawle. Koło które dzierżawi teren ma prawo do polowań. Nie sądzę aby biegali z "fuzyjkami" po rezerwatach. Robią to zapewne "na legalu" i nikt im tego nie zabroni.
Polowania zbiorowe to najczęściej wykonanie planu jakie nakłada się na myśliwych i na Koła. Czyli tzw. Odpowiedzialność za szkody łowieckie itp.
mam tu na myśli szkody jakie wyrządza zwierzyna łowna.
Za szkody jakie wyrządzają gatunki chronione odpowiada Państwo.
Jak wszyscy wiemy Puszcza Bukowa poprzecinana jest pasmami pól i tam owy zwierz "wchodzi w szkodę". Wyobraź sobie, że rolnicy skutecznie z tego korzystają a najwięcej ci co g**** na polach mają.
Należy wówczas zorganizować polowanie zbiorowe aby z danego gatunku wyeliminować pewną jej część. Zredukować.

Czy oby na pewno nie da się prowadzić gospodarki łowieckiej w Puszczy Bukowej, bez użycia naganek z psami ?


Pewnie się da, ale z dwojga złego lepiej kiedy z grupą myśliwych jest pies ułożony do tropienia postrzałka (posokowiec) który skróci cierpienie rannego zwierza (jeśli taki jest) doprowadzając myśliwego "do celu".
Rozumiem co masz na myśli, harmider jaki czynią owe psy.
Jeśli nawet zbiorówka odbyłaby się bez czworonogów to naganka równie skutecznie płoszy inne zwierzęta na które się nie poluje a jednak zostają ruszone z ostoi.
Bo jak zapewne wiesz rolą naganki jest hałasowanie podczas marszu "tyralierą" przy czym najczęściej używa się tzw. kołatek czy zwykłych "lag" którymi stuka się po drzewach...

Pewnie spiskuję ale nie chciałbym mieć odstrzelony łeb podczas wędrówki

Nie wiem czemu ma służyć taki tekst...

Nie jestem specjalistą więc pytam

ja też nie, choć staram się to zrozumieć pozytywnie, czyli Ichnią rolę...
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez .

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3184

  • prim8
  • Offline
  • Włóczykij
  • Posty: 30
Wilki z Drawska nie piszą na forum co myślą o polowaniach. Gdyby pisały też pewnie troskały by się o własne bezpieczeństwo. Tylko temu mój tekst ma służyć.

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3185

  • mikesz
prim8 napisał:
Wilki z Drawska nie piszą na forum co myślą o polowaniach. Gdyby pisały też pewnie troskały by się o własne bezpieczeństwo. Tylko temu mój tekst ma służyć.


Jak zwykle i na wszystkich forach, gdzie porusza się rzeczony temat, widzimy myśliwego przez "pryzmat dwururki".

Skorzystam z okazji bo walnąłem byka;

Czy myśliwi muszą używać naganek z psami aby coś upolować?


Naganek na polowaniu zbiorowym TAK, psów niekoniecznie...

4 mies., 1 tydzień temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3228

Okres polowań z psami i z naganką jest ograniczony do takich miesięcy, kiedy wprowadza mały niepokój w łowisku i odchowane są młode(wyjątek to dziki-ze względu na rozregulowaną obecnie huczkę młode są praktycznie cały rok). Chociaż i tak niepokój jest większy niż przy innych metodach. Ale jak kilka razy do roku się takie polowanie odbędzie, jeszcze w jak najbardziej dogodnym dla przyrody okresie, to szkody w środowisku związane z zakłócaniem spokoju zwierząt nie są jakieś drastyczne, więc nie ma nad czym ubolewać.

Dobry dzikarz czy gończy skuteczniej wypłoszy zwierzynę z miotu niż niejeden naganiacz, a polowania zbiorowe to ważny element tradycji łowieckiej. Poza tym pies nie atakuje zwierzyny, a jedynie ją płoszy i osacza, żeby dać myśliwemu możliwość dogodnego strzału-jest to dla niej stres, ale lepiej chyba strzelić osaczonego, dobrze widocznego dzika, na dodatek często oznajmionego specjalnym głosem psa(niektóre gończe rodzą się z umiejętnością głoszenia różnych gatunków na różne sposoby) i mieć pewność, że to faktycznie dzik niż postrzelić naganiacza albo kolegę myśliwego, tudzież chybić i mieć postrzałka na sumieniu i do dojścia.
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez Wiesłavv.

4 mies. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3347

  • DorotaM
  • Offline
  • Traper (KK)
  • Posty: 228
Zgodnie z rozmową niedzielną - wklejam

& 8. Przy wykonywaniu polowania należy stosować następujące zasady :

polowanie z psami lub nagonką może odbywać się od pierwszej soboty przed 1 października do pierwszej niedzieli po 15 stycznia, z wyjątkiem polowania z psami na ptactwo łowne oraz poszukiwania postrzałka z psami na otoku,


Szczegóły i reszta tutaj:
meles.republika.pl/zasady%20polowania.htm
Ignorancję można skorygować przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.

4 mies. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3359

W myśl nowego Regulaminu Polowań okres zbiorówek i polowań z psami został przedłużony do końca stycznia.

4 mies. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3365

  • Paweł
  • Offline
  • Szaman (KK)
  • Posty: 801
"Wieloletnie plany łowiecko-hodowlane podlegają obowiązkowi strategicznej
oceny oddziaływania na środowisko, jeżeli zawierają ustalenia mogące
znacząco negatywnie wpływać na obszar Natura 2000 - przyznał Minister
Środowiska w oficjalnym liście do Komisji Europejskiej" [cyt. Paczka KP}

Trzeba będzie sprawdzić, czy plan obejmujący Puszczę Bukową, został poddany takiej ocenie i zweryfikować (w podobny sposób jak robimy to teraz z planem urządzenia lasu Nadleśnictwa Gryfino).
Ostatnio zmieniany: 4 mies. temu przez Chris.

4 mies. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3371

  • Zenon
  • Offline
  • Wędrownik
  • Posty: 81
Wiecie co. Nawet jeśli jest obowiązek takiej papierologii, to zasadne jest pytanie, czy jest ona konieczna. Przecież wzmożona eksploatacja PB nastąpiła po wdrożeniu obszarów Natura 2000 a nie przed. Co z tego, że ktoś tworzy ładne dokumenty, plany, zatwierdza, potwierdza. To wszystko to tylko biurokracja.
Niestety po kilku latach wolności, wróciliśmy do socjalizmu brukselskiego.
Ochrona przyrody powinna się kierować zdrowym rozsądkiem. Jeśli jest stanowisko chronione, to wara od niego. Jeśli zmniejsza się populacja jakiegoś zwierzaka łownego to Koło Łowieckie, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i Etyką ograniczy jego odstrzał. Jeśli natomiast nie będzie w tym wszystkim zdrowego rozsądku a tylko chęć prywaty to żadne idealne prawo, tysiące zapisów tego nie uzdrowią. Co więcej, wykluczające się zapisy będą tylko utrudniać zdrowy nadzór nad pięknym obszarem PB. Ważniejsze od ustawodawstwa i planów jest gospodarowanie. Nie pomoże w tym KE ani Natura 2000. Osobiście nie odważyłbym się oceniać gospodarki w PB czy poczynań Kół Łowieckich na tym obszarze, czy zaniedbań w okresie ochrony bo nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat, a z drugiej strony chciałbym wiedzieć co tak naprawdę jest chronione w rezerwatach PB. Nie interesują mnie stanowiska, tylko gatunki z ich znaczeniem oraz zagrożenia dla nich. Jestem pod wrażeniem waszego zaangażowania w tropieniu nadużyć gospodarki leśnej, tylko zastanawiam się, skąd one się biorą, skoro gospodarze tak bardzo się nie zmienili, a skala wzrasta? Chociaż wcześniej też wydawano absurdalne decyzje w obszarze otuliny (np. pobór wody z Piasecznika dla pewnej firmy), to z tego co widzę z tonu na forum to ostatnia skala nadużyć jest do tego nieporównywalna.

4 mies. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3372

  • DorotaM
  • Offline
  • Traper (KK)
  • Posty: 228
Myslę, że o to właśnie chodzi, że zaczyna się szaleństwo i rosną obawy o to, że pewnego pięknego dnia jakiś kretyn wytnie i wyrówna pół PB. Niestety, nikt nie zwraca uwagi na takie rzeczy, jeśli nie ma na to papieru, a jak pokazuje doświadczenie - często nawet wtedy, kiedy papier jest. Stąd poszukowania stosownych przepisów, które szanownym włodarzom można podstawić pod nos i wykazać nadużycia czarno na białym...
Zdrowy rozsądek to coś, co zostało ponoć podzielone idealnie - nie ma takiego, co się przyzna, że dostał za mało. Niestety, jest to złudzenie, jak pokazuje praktyka.
Ignorancję można skorygować przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.

4 mies. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3375

  • Zenon
  • Offline
  • Wędrownik
  • Posty: 81
Paradoksalnie, im więcej przepisów tym więcej wyjątków od nich zarówno w przypadku winy jak i jej osądzenia. Co więcej kraje które swoje prawo opierają na "zdrowym rozsadko" są bardziej przyjazne obywatelom, dobrze rozwinięte i najbardziej innowacyjne. Jedynym papierem jaki powinien być niezbędny o oceny gospodarki leśnej to stosunek zalesienia poszczególnych oddziałów 10 lat temu do stanu dzisiejszego, oraz rodzaj i liczba gatunków w analogicznym okresie. Czasem trzeba kawałek mocno wyrąbać pod np. S3, ale zapewnić coś w zamian, to są wyjątki. Do tego nie trzeba mnożyć zbędnych papierów, bo zawsze ktoś może je potem produkować, zmieniać itp. Im prościej, tym lepiej. Tak wykazuje praktyka najbogatszych i najbardziej innowacyjnych krajów, krajów którego system jest oparty na "Zdrowym rozsądku". Oczywiście to nie nasza wina, że mamy w Polsce Prawo Rzymskie, ale nie może być też tak, że w zależności od dowodów sędzia nie przyzna racji mimo, że PB zniknie czego się obawiasz. Mnie głównie ciekawi jak napisałem: unikalne zasoby PB oraz przyczyna wzmożonej eksploatacji drzewostanu czy dewastacji dróg. Takich odpowiedzi obawiam się nigdy nie usłyszeć, ale dopinguje aby się wam udało choć część prawdy odnaleźć i zdopingować gospodarzy do większej dbałości o ich zasoby.

3 mies., 4 tyg. temu Odp: Psy i nagonka przy polowaniu. #3393

  • Paweł
  • Offline
  • Szaman (KK)
  • Posty: 801
Kolejny głos w dyskusji (Wikipedia):
"Jeszcze w początkach XX wieku dzik był w Polsce uważany za szkodnika jako sprawca szkód w uprawach rolnych. Nie obowiązywały żadne zasady ochrony gatunku, nie obowiązywały okresy ochronne i nie prowadzono dokarmiania. W latach 30. liczebność dzika w kraju spadła do zaledwie około 16 tysięcy. Jeszcze w latach 50. dzik prawie nie występował w centralnej i wschodniej części Polski. Wzrost liczebności populacji tego gatunku w późniejszych latach związany jest przede wszystkim z powstaniem upraw wielkołanowych. W roku 2006 liczebność na terenie Polski wynosiła ok. 177 tys. z czego 138 tys. osobników zostało zabitych przez myśliwych. Powrót do większej populacji dzików pozytywnie wpływa na rozwój ekosystemu, m.in. poprzez redukcję liczby larw owadzich szkodników zimujących w ściółce lub spulchnianie gleby, jest jednak ograniczany ze względu na interesy rolników (dochody z upraw) oraz myśliwych (dochody z łowiectwa).
[Nawrot M., Jeziorny A., 2009. Profil biometryczny dzika (Sus scrofa L., 1758) na tle gospodarowania jego populacją w Ośrodku Hodowli Zwierzyny Siemianice. Nauka Przyr. Technol. 3, 2, #68.]."
Ostatnio zmieniany: 3 mies., 4 tyg. temu przez Paweł.
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.76 sekundy