Temat ma swoje bezpośrednie odniesienie do innych wątków na forum: tego i tego.
W dniu 22.09.2011 r. odbyło się spotkanie w sprawie zagrożeń wynikających z prowadzenia gospodarki leśnej na obszarze Puszczy Bukowej.
Strony uczestniczące w spotkaniu:
- Nadleśnictwo Gryfino z panem Robertem Wójcikiem na czele.
- Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie.
- Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie.
- Reprezentacja Klubu Kniejołaza i społeczności użytkowników naszego serwisu.
Poruszane zagadnienia:
- Gospodarka leśna na obszarze Puszczy Bukowej - stan i ochrona buczynowych siedlisk przyrodniczych.
- Dynamika powierzchni nasadzeń dębowych (gniazdowych) i uzasadnienie ich stosowania.
- Wpływ stosowanych rębni na stan zachowania owych siedlisk.
- Wpływ taktyki używania bron talerzowych na dużych powierzchniach, na siedliska przyrodnicze i tworzenie monokultur wiekowych.
- Realizacja przepisów ustawowych w zakresie oceny oddziaływania na środowisko planu urządzenia lasu nadleśnictwa Gryfino i jej opiniowania przez RDOŚ w Szczecinie.
- Podstawy prawne stosowania trybu uproszczonego oceny oddziaływania na środowisko do zatwierdzonych już planów urządzenia lasu.
- Sposób analizowania planu urządzenia lasu w celu sporządzenia opinii przez RDOŚ.
- Realizacja niektórych zapisów planu ochrony Szczecińskiego Parku Krajobrazowego dotyczących unikania powstawania wielkopowierzchniowych, niezróżnicowanych wiekowo i gatunkowo drzewostanów.
- Zagadnienia monitoringu stanu i zmian w środowisku przyrodniczym.
Spotkanie trwało 4 godziny, miało merytoryczny charakter i są pewne ustalenia.
Nadleśniczy zadeklarował, że czasowo zrezygnuje z talerzowania na zinwentaryzowanych siedliskach buczyny kwaśnej.
W maju ma być zorganizowana konferencja obejmująca poruszaną tematykę i bardzo liczymy na środowiska naukowców, przyrodników oraz wnioski i ustalenia.
W niedalekiej przyszłości odbędzie się wizja lokalna z udziałem inspektorów RDOŚ, leśników i Nas. To nasza inicjatywa i mamy zadanie wcześniejszego zgłoszenia do RDOŚ, uprzednio wyszukanych przez nas, pominiętych płatów buczyny kwaśnej (inwentaryzacja wskazuje jedynie niecałe 40 hektarów tego siedliska !). Chcemy też, przy okazji, zaprezentować w terenie, nasze uwagi co do prowadzonych zabiegów.
Przed ową wizją lokalną mamy też zgłosić lokalizację gniazd z dębem, które według nas były stworzone na siedliskach buczyny żyznej, po wprowadzeniu "Natury2000" w celu "powierzchniowej" i jakościowej weryfikacji. Nasze wskazania lokalizacji (zdjęcia itp) w tej sprawie - nie wystarczyły do zajęcia stanowiska przez RDOŚ.
Wiele poruszanych kwestii wywołało silne kontrowersje. Są to między innymi:
- Mocno zaniżona powierzchnia siedliska buczyny kwaśnej (inwentaryzacja z 2007 r.) stawiająca pod znakiem zapytania wiarygodność całego dokumentu (pod naciskiem leśnicy przyznali, że "zapewne jest ona większa" - naszym zdaniem kilkukrotnie większa)
- Talerzowanie siedlisk buczynowych na dużych powierzchniach jednocześnie (inicjowanie odnowy).
- Powrót do stosowania rębni gniazdowych obsadzanych dębem (bardzo znaczne powierzchnie w skali całego obszaru) na przyrodniczych siedliskach buczynowych.
- Brak analizowania przez RDOŚ (procedura opiniowania p.u.l.)realizacji planu urządzenia lasu w praktyce (teren) i tym samym jego faktycznego wpływu na stan zachowania siedlisk przyrodniczych (pozytywna opinia wydana przez RDOŚ do Prognozy Oddziaływania na Środowisko p.u.l. Gryfino)
- Stanowisko RDOŚ w sprawie zakresu i metod nadzoru nad prowadzoną gospodarką leśną.
- Stanowisko Leśników w kwestii pochodzenia Puszczy Bukowej i udziału gospodarki leśnej w kształtowaniu jej obecnego stanu.
Dysponujemy nagraniem (audio) całości spotkania - do wglądu.
Dziękujemy organizatorom, i wszystkim uczestnikom spotkania, za czas poświęcony dla dobra Puszczy Bukowej.
Uczestnikom spotkania polecam lekturę najnowszego wydawnictwa RDOŚ w Szczecinie "Księga Puszczy Bukowej".
W owym wydawnictwie, ku naszemu zadowoleniu , znaleźliśmy wiele bliskich naszym tezom treści. Przykładowo podam tu rozdział poświęcony zagrożeniom dla środowiska przyrodniczego "Leśnictwo" (rozd. 13.3 ; strony: 318-324) i fragment rozdziału "Wielofunkcyjna gospodarka leśna" (rozd. 12.1 ; strony 289-290) gdzie autor ciekawie rozstrzyga kwestię pochodzenia Puszczy Bukowej.
Fotka ze spotkania (po lewej nasza ekipa):
fot: Dariusz Jaczewski
Ostatnio zmieniany: 6 mies., 4 tyg. temu przez Paweł. Powód: dodanie linku
Możesz napisać dokładniej co nadleśnictwo powiedziało w sprawie orania siedlisk przyrodniczych i czy panie od ochrony środowiska zajęły jakieś stanowisko w tej kwestii i robienia z puszczy fabryki drewna?
Na Twoje pytanie odpowiem bez prywatnego komentarza.
"Oranie siedlisk" - wg. leśników w puszczy (bo tylko o niej rozmawialiśmy) jest to pożądana czynność, która pomaga buczynie w odnowieniu się, bez niej las nie będzie rosnąć tak dobrze, jak rośnie z talerzowaniem.
Zacytowany został Pan dr Krzysztof Ziarnek, który miałby powiedzieć: bronujcie!
"Stanowisko Pań od ochrony środowiska" - wypowiedzi Pani dyrektor Doroty Janickiej świadczą o tym, iż plan urządzenia lasu został przez leśników stworzony prawidłowo (zgodnie z prawem) i wszelakie kontrole mogą być przeprowadzane w momencie wskazania np. przez osoby prywatne (my) konkretnego łamania ustawy o ochronie przyrody, prowadzenia gospodarki leśnej niezgodnej z planem urządzenia lasu etc.
Brak nadzoru i kontroli wynikającej ze statusu instytucji państwowej ochrony środowiska Pani dyrektor tłumaczyła faktem dużej ilości pracy i innych zgłoszeń oraz dużej powierzchni Puszczy Bukowej.
A czy mogę prosić o przybliżenie roli pana Krzysztofa Ziarnka w spotkaniu oraz nazwisk i funkcji państwa inspektorów ochrony środowiska biorących udział ?
A czy mogę prosić o przybliżenie roli pana Krzysztofa Ziarnka w spotkaniu?
Pana Krzysztofa Ziarnka nie było na spotkaniu ale osoby z Nadleśnictwa bardzo często powoływały się na, jakoby, jego słowa. Pan Krzysztof Ziarnek prowadzi serię szkoleń z leśnikami więc kontakt mają dobry.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie była reprezentowana przez Panie:
1. p.o. Zastępcy Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska
Regionalny Konserwator Przyrody Dorota Janicka
2. Rzecznik prasowy Agata Suchta
3. Główny Specjalista Wydziału Ocen Oddziaływania na Środowisko Grażyna Domian
Generalnie głos zabierała Pani Dyrektor Dorota Janicka, odpowiadając tylko na nasze pytania, przy czym liczyliśmy na dużo większą dociekliwość i krytycyzm organu nadzorującego stan ochrony przyrody wobec przedsiębiorstwa eksploatującego zasoby leśne.
Z całą postawą delegacji RDOŚ kontrastowała wypowiedź Pani Grażyny Domian, która w pewnym momencie "mocno" poprosiła (wyglądało to jak "upust emocji") o zaprzestanie talerzowania na siedliskach buczyny kwaśnej. Pomijając tą wypowiedź, zachowanie Pani Grażyny jest dla nas wysoce niezrozumiałe. Osoba, która w "Księdze Puszczy Bukowej" jest autorem rozdziału o zagrożeniach dla środowiska przyrodniczego Puszczy Bukowej wynikających z prowadzonej gospodarki leśnej i najpewniej jest jedną z najlepiej zorientowanych w temacie osób (duży staż pracy w SzPK), w praktyce milczy na spotkaniach. Przypominam poprzednie spotkanie z nadleśnictwem, gdzie Pani Grażyna nie mogła się wypowiadać jako specjalista RDOŚ mimo, że była jedynym, obecnym pracownikiem tej instytucji i na dodatek doskonale zorientowanym w tematyce spotkania.
Jak leśnicy troszczą się o Puszczę bardzo obrazowo pokazuje Adam Wajrak.
Wprawdzie przedstawia Puszczę Białowieską ale w naszej dzieje się podobnie. Polecam przeczytać a właściwie obejrzeć wpis na blogu "Nie tędy droga" - "Troszczymy się o Puszczę".
Witam. Dostałem informację o nawiązaniu do mojej osoby na tym forum (nazywam się Krzysztof Ziarnek), więc zajrzałem, zarejestrowałem się i odpowiadam:
W niedługim czasie Nadleśnictwo Gryfino planuje wydanie poradnika ochrony siedlisk i flory dla leśników gospodarujących w Puszczach Szczecińskich. Będzie on owocem cyklu moich spotkań z leśnikami Nadleśnictw Gryfino i Kliniska. Podczas spotkań omawialiśmy problemy w ochronie siedlisk przyrodniczych i szukaliśmy ich rozwiązań możliwych do realizacji na szczeblu lokalnym. Podkreślić należy, że na szczeblu tym nie wszystko można osiągnąć, bowiem mimo odpowiedzialności ustawowej za ochronę przyrody na szczeblu nadleśniczego, szczegółowe zasady prowadzenia gospodarki leśnej w Lasach Państwowych ustalane są centralnie.
Problem stosowania talerzowania dla ułatwienia wzrostu odnowienia bukowego omawiany był także podczas warsztatów z leśnikami. Zgadza się, że nie kwestionowałem celowości stosowania tego zabiegu z zasady, ale wskazywałem na problemy powstające w przypadku talerzowania dużych powierzchni, bez pozostawienia płatów nienaruszonego runa.
Dla minimalizacji zagrożeń konieczne jest pozostawianie możliwie dużych, zwartych płatów (optymalnie przylegających w przypadku wydzieleń sąsiadujących) nienaruszonego runa pełniącego rolę refugium dla gatunków typowych dla kwaśnych buczyn. Drobnopowierzchniowe płaty kwaśnych buczyn (jak i każdego innego siedliska) najlepiej włączać do powierzchni wykluczanych z zabiegów hodowlanych, wyznaczanych standardowo na powierzchni 5% wydzieleń leśnych. Przy inicjowaniu odnowienia buczyn kluczowe jest takie jego planowanie, by nie powstawały w jego rezultacie rozległe, jednowiekowe połacie lasu (unikać inicjowania odnowienia jednocześnie na całej powierzchni bardzo rozległych wydzieleń oraz równocześnie w szeregu wydzieleń przylegających).
Generalnie im bardziej zabiegi hodowlane są zbliżone do procesów funkcjonujących w naturze tym lepiej. W przypadku talerzowania istotną różnicą (i problemem) jest skala tego zabiegu.
Wnioski z moich spotkań z leśnikami odnoszą się do obowiązującej sytuacji prawnej tj. dopuszczenia stosowania zabiegów hodowlanych i eksploatacji drzewostanów Puszczy Bukowej przy obecnym jej statusie prawnym. Wnioski te mają na celu jedynie eliminację lub przynajmniej ograniczenie możliwych znaczących oddziaływań na siedliska przyrodnicze. By wykluczyć stosowanie zabiegów hodowlanych i eksploatację drzewostanów konieczna była by zmiana statusu prawnego Puszczy Bukowej. Ochrona siedlisk przyrodniczych w obszarze Natura 2000 wedle mojej wiedzy nie oznacza wykluczenia możliwości stosowania talerzowania gleby (realizowanego w odpowiedni sposób).
Dziękuję Krzysztofie za to uściślenie swojego stanowiska.
My nie kwestionujemy całkowicie zabiegu talerzowania na terenie Puszczy Bukowej (w takim stanie prawnym jakim jest objęta obecnie), tylko właśnie jego skalę i powierzchnie nim objęte.
Najlepszym argumentem przemawiającym za tym, że coś tu jest nie tak, jest właśnie to, jak wygląda ten las w chwili obecnej. Trudno nie zauważyć, że składa się on, w przeważającej części, z rozległych monokultur wiekowych, które są (o zgrozo) cały czas poddawane kolejnym zabiegom mającym na celu utrzymywanie tego stanu rzeczy. Na pewno, nie sprzyja to bioróżnorodności, a w połączeniu z utrzymywaniem się takiego stanu w czasie, przyczynia się do skali lokalnego spadku ilości gatunków (pogorszenia stanu siedlisk).
Nijak to się ma również do założeń planu ochrony Szczecińskiego Parku Krajobrazowego, które nakazują jednoznacznie "unikania powstawania wielkopowierzchniowych, niezróżnicowanych wiekowo i gatunkowo drzewostanów". Na nasze pytanie: co nadleśnictwo robi w celu realizacji tych założeń - nie padła żadna odpowiedź. Wnioskuję, że nie robi nic.
Wracając do zabiegu talerzowania. Czy "przetalerzowanie" znacznego obszaru siedliska buczyny żyznej z objęciem jedynego w okolicy płatu buczyny kwaśnej, który nie został zinwentaryzowany więc nikt go nie brał pod uwagę, jest w Puszczy normą ? Ja uważam, że tak. Szkoda, że nikt, o "trochę" większym autorytecie w tych sprawach, nie miał odwagi tego przyznać publicznie na spotkaniu, w wyniku czego, potem czytamy takie podsumowanie nadleśnictwa: "Powstająca płaszczyzna dialogu społecznego stwarza szansę na rozwiązanie wielu problemów dotyczących Puszczy Bukowej, czyniąc realizację działań związanych z gospodarką leśną bardziej zrozumiałą."
Wiadomo, nadleśnictwo wykonuje tylko plan. Na wiele spraw, nasi leśnicy nie mają wpływu. Plan jest tworzony "wyżej" w oparciu o zasady ustalone "najwyżej". Mamy jednak Rok Lasów - potężną kampanię mającą, między innymi, na celu oswajanie społeczeństwa z tymi zasadami. Może więc warto, z całą mocą, właśnie teraz, pokazywać drugą stronę medalu. Prowadzenie gospodarki leśnej wiąże się z eksploatacją zasobów naturalnych i tym samym z wieloma zagrożeniami dla natury. W społeczeństwie powinna być tego powszechna świadomość, przy korzystaniu z prawa pośredniego wpływania na tych "najwyżej", którzy tworzą owe zasady.
Ostatnie zdjęcie przedstawia "potraktowany" obszar pomiędzy drogą asfaltową a ogrodzonym gniazdem z dębem (bariery), stworzonym na siedlisku buczynowym - przykład kumulacji zagrożeń występujących na niewielkim obszarze.
Ostatnio zmieniany: 6 mies., 4 tyg. temu przez Paweł.
Ale, o co Wam chodzi ? Tóż to doborowe lasy gospodarcze ! Drzewa rosną równo, wysoka wydajność i najwyższa jakość. Nie mieszkam w okolicy, ale Puszczę Bukową parę razy widziałem i powiem tyle, że gdzie indziej jest znacznie gorzej ! Głowa do góry
Sargon, to tylko roboty leśne i... Puszcza jest traktowana przez ludzi w taki a nie inny sposób.
Poniżej fotografie tego samego miejsca, co u Ciebie, tylko z różnych okresów tego roku. Las jest "czyszczony" i prowadzona jest określona rębnia, bo ma wyglądać tak, jak na jednej z moich powyższych fotografii. Tu nie ma być puszczy - tylko las gospodarczy, nie obszar naturowy - tylko obszar uprawny, nie Sczczeciński Park Krajobrazowy (plan ochrony) tylko monokultura wiekowa.
W sprawie przyrodniczych siedlisk buczynowych: załączam film rozległego, pominiętego w inwentaryzacji, płatu buczyny kwaśnej. To tylko przykład.
Link do filmu:
Z "innej paki" - po drugiej stronie doliny Ponikwy, mamy wydzielenie (pododdział) porośnięty buczyną i zinwentaryzowany w całości jako... siedlisko przyrodnicze kwaśnej dąbrowy.
Te wszystkie liczby i powierzchnie prezentowane nam na spotkaniu w Glinnej to niestety fikcja. I to fikcja zaakceptowana przez RDOŚ w Szczecinie.
Ostatnio zmieniany: 6 mies., 2 tyg. temu przez Paweł.
Może jakieś foty tego wydzielenia i lokalizacja ? Chętnie zaprezentowałbym to naszym ludkom, bo może Ińskie buczyny też są dąbrowami tylko o tym nie wiemy
Ostatnio zmieniany: 6 mies., 2 tyg. temu przez Pietrow.
Pietrow, długo się zastanawiałem nad spełnieniem Twojej prośby wraz z szerszym komentarzem. Jednak ostatnie wydarzenia i wnioski do jakich doszliśmy powodują, że nie unikniemy publicznej prezentacji mającej na celu obronę naszych racji i zwyczajne informowanie czytelników, którym jesteśmy to winni.
Wątek jest kontynuacją dyskusji nad ustaleniami ostatniego spotkania w sprawie gospodarki leśnej. Została zaplanowana wizja lokalna z udziałem RDOŚ, mająca na celu wskazanie braków w inwentaryzacji siedlisk przyrodniczych w Puszczy Bukowej.
Zlokalizowaliśmy już wiele płatów ale po uzyskaniu dokumentacji siedliskowej z nadleśnictwa okazało się, że cała inicjatywa rozbija się o fakt braku możliwości ustalenia stanu zastanego, czyli określenia gdzie i jakie powierzchnie są aktualnie zinwentaryzowane.
Materiały inwentaryzacji które otrzymaliśmy są bezwartościowe, gdyż w oczywisty sposób są niekompletne (w niektórych leśnictwach nie ma w ogóle zinwentaryzowanej np. buczyny kwaśnej) a przede wszystkim dane nie zawierają dokładnej pozycji ani powierzchni siedlisk. Powierzchnia siedliska jest w nich najczęściej tożsama z powierzchnią całego wydzielenia, co skutkuje oczywistymi absurdami przy próbie lokalizacji w terenie i totalnym przekłamaniem zestawień liczbowych.
Dla prezentacji podaję przykład:
Proszę zwrócić uwagę na oddział 320 i wydzielenie a o powierzchni 4,26 hektara.
Poniżej tabela wskazująca siedlisko w tym wydzieleniu (dąbrowa kwaśna) i jego powierzchnię - również 4,26 hektara.
Poniżej fotografie powierzchni wydzielenia.
Mamy tu buczynę po horyzont i ... podobnie jest to zrobione wszędzie - na całym obszarze Puszczy.
Na jakiej podstawie mamy uzupełniać tak spreparowane dane?
Dlaczego RDOŚ zaopiniował pozytywnie taki stan rzeczy na obszarze Natura 2000?
Jak planowano zabiegi, sporządzając plan urządzenia lasu, na tak zidentyfikowanych powierzchniach ?
Dlaczego RDOŚ w Szczecinie nie dostrzega oczywistych rozbieżności w inwentaryzacji siedlisk i np danych zawartych w SDF-ie obszaru Natura 2000:
Na powyższym - przykładowo buczyna kwaśna zajmuje ponad 20 % pokrycia obszaru (w inwentaryzacji - śmieszne 30 hektarów!)
Niebawem wystąpimy o odpowiedzi, na te pytania i wiele innych, w odpowiednich pismach.
Spływające do nas materiały z innych nadleśnictw potwierdzają, że nie mamy do czynienia z takim stanem rzeczy tylko w Puszczy Bukowej. Czyżby powszechna praktyka? Nasuwa się tu dodatkowe pytanie - w jaki sposób jest realizowany program ochrony leśnych siedlisk przyrodniczych na terenie kraju po siedmiu latach od chwili wstąpienia do Unii Europejskiej? Uważam, że warto skierować soczewkę tych dociekań na obszar naszej Puszczy i instytucję odpowiedzialną za nadzór - RDOŚ w Szczecinie. Leśnicy wydają się zaczynać dostrzegać problem ale.. skoro nadzór zatwierdził...
W Księdze Puszczy Bukowej można przeczytać o planach tworzenia nowych rezerwatów. Jeden z nich jest planowany w okolicach jeziora Węglino.
Niestety, komuś chyba bardzo zależało, żeby do tego nie doszło.
Po dzisiejszym rekonesansie stwierdziłem, że REZERWATU NIE BĘDZIE !
Dlaczego?
Ponieważ w ostatnim czasie teren został, nie waham się użyć słowa "zdewastowany" gospodarką leśną.
Na kilku hektarach zaorano (nie talerzowano) siedliska buczynowe:
Dokonano zrębu zupełnego na obszarze ponad 3 hektarów.:
Prowadzi się dalszą wycinkę ostatnich grup starych, grubych drzew:
W chwili obecnej, pod względem przyrodniczym, obszar w niczym nie przypomina parku krajobrazowego ani obszaru naturowego (Natura2000), a już na pewno nie ma szans na stanie się rezerwatem.
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez Paweł.
Dziękuję za wiadomość z informacją. Czy te 20 ha w e-mailu to nie pomyłka ? Wygląda to dość dramatycznie jak na naturę2000 i przyszły rezerwat - do tego stopnia, że zaczynam się bać o kolegów z Gryfina. Mam też pewne podejrzenia ale o tym na p.w.
Jedyna szansa dla Puszczy Bukowej to park narodowy i całkowity zakaz ruchu pojazdów mechanicznych w Puszczy z możliwością zwiększenia ilości szlaków turystycznych (głownie w północnej i zachodniej części Puszczy, w celu ukierunkowania ruchu turystycznego). Rabunkowa działalność Nadleśnictwa Gryfino, presja deweloperów na kolejne tereny pod domki jednorodzinne, wywóz odpadów i "rozjeżdżanie" Puszczy doprowadzi w ciągu 20-30 lat do zmian w kierunku zwykłego podmiejskiego parku i wysypiska śmieci. Nadleśnictwo to wyłącznie "tartak" i powinno być odseparowane od tego obszaru jak najszybciej (choć z prawnej strony jest to raczej niemożliwe). Ta ich tzw. "racjonalna gospodarka" to zwykła ściema. Od dziesięcioleci źle gospodarowali na ternie Puszczy (niewłaściwe gatunki do warunków, zubożenie gatunkowe, zaniedbania infrastrukturalne) więc skąd wiadomo, że teraz "racjonalnie gospodarują" i za 30-40 lat znowu się okaże, że coś jest nie tak, ale będzie już za późno... Po co powstał park krajobrazowy skoro nie spełnia swojej roli?! W otulinie powstają kolejne paskudne osiedla, reklamujące jaki to wspaniały widok na las będzie miał ich przyszły mieszkaniec... Binowo także zaczyna przypominać bardziej pstrokate i betonowe Warszewo niż wieś. Burdel po polsku ze szkodą dla przyrody i turystyki i przede wszystkim ze szkodą dla przyszłych pokoleń... No cóż szmal jest najważniejszy, tylko, że działeczki budowlane na sprzedaż kiedyś się skończą i co wtedy? Może wtedy właściwe organy zajmą się lasem? Albo ktoś wpadnie na lepszy pomysł - osiedle na Bukowcu i hipermarket w Binowie...
Pietrow, to nie pomyłka ! Przedstawiam zestawienie.
To jest zaorany i obsadzony ! teren na olbrzymim obszarze siedlisk przyrodniczych buczyny kwaśnej i żyznej.
Wykorzystując zaznaczone w terenie punkty GPS zostały obliczone powierzchnie drastycznie przekształcone w proponowanym rezerwacie:
- to o czym mówimy, czyli 2 miesiące temu zaorana i obsadzona powierzchnia buczyn w oddz. 341 = ok. 12 ha
- wyrżnięta, zaorana i obsadzona powierzchnia 7 gniazd w oddz. 342 = ok. 2,5 ha
- wyrżnięta, zaorana i obsadzona pow. testowania buka w oddz. 350 = ok. 3,4 ha
To razem daje prawie 6 ha zlikwidowanych siedlisk przyrodniczych (w oddz. 342 i 350) i 12 ha siedlisk zdegradowanych w stopniu znacznym (w oddz. 341)... Pozostałe leśne powierzchnie prop. rezerwatu są tez już po różnych przejściach związanych z kolejnymi nawrotami RB II. Do tego dochodzi parę hektarów niedawno zaoranych i obsadzonych powierzchni przyległych do obszaru proponowanego rezerwatu. Orka jest zwarta, głęboka, runo całkowicie zniszczone, obszar olbrzymi i jednolity, nie zauważono jakiś szczególnych powierzchni referencyjnych.
W chwili ustanawiania Planu ochrony SzPK (2006) drzewostany bukowe reprezentowały tu dobrze zachowane siedliska przyrodnicze (żyzne i kwaśne buczyny, w pobliżu jeziora grąd) a ich wiek wynosił 140 - 160 lat. Załączam parę dodatkowych fotografii.
A my sobie dyskutowaliśmy na spotkaniach z leśnikami i RDOŚ o ograniczeniu talarzowania (jest to nieporównywalnie delikatniejszy zabieg od tego co tu widzimy).
Endymion200, rozumiem Ciebie doskonale i zgadzam się w wielu sprawach. Musimy jednak działać racjonalnie. Niebawem szerzej poinformujemy o podejmowanych przez KK działaniach. Być może poprosimy Was - społeczność miłośników Puszczy Bukowej o "określoną pomoc".
Ostatnio zmieniany: 4 mies., 1 tydzień temu przez Paweł.