Prace leśne i ... domowe . (1 przeglądających) (1) Gość
-
mikesz
-
|
Paweł napisał:
Nade wszystko w tym portalu powinniśmy mieć podobną wrażliwość.
Uhm, oby nie szeryfa wrażliwość...
link do Nadleśnictwa ( i krótki opis ) wysłałem...
|
|
|
-
szeryf
-
- Offline
-
Włóczykij
-
- Posty: 47
-
-
|
Mikesz chodziło mi o to, że ja sam bym tam nie wkroczył. Odważny jesteś  i nie tylko ...
A istnieję na tym portalu bo lubię wypady do puszczy.
|
|
|
-
mikesz
-
|
A jak inaczej mogłem to odebrać.
Masz dziwny sposób wyrażania myśli...
To nie odwaga, determinacja raczej. Tak na prawdę to nie chciałem dzwonić na policję bo nie lubię tak drastycznych rozwiązań. Teraz żałuję.
Bezkarność w tym kraju sięga zenitu. Ludzie unikają takich spotkań/ zdarzeń. Najlepiej schować głowę w piasek, ominąć problem szerokim łukiem mówiąc sobie - i tak nic nie zdziałam więc po co się wychylać.
Tak sobie myślę, może się mylę, że zlecone prace będą bardziej nadzorowane przez nadleśnictwo.
Nadleśnictwo - ktoś tam powinien dostać kopa bo nic nie robi a blokuje stanowisko.
Wasze/ nasze foty i lokalizacja wykonania zdjęć mają jak na patelni. A mimo to odpowiedzialni za to ludzie z nadleśnictwa ( czyt. dziadostwo ) nic nie robi...
|
|
|
-
Grażyna
-
- Offline
-
Włóczykij
-
- Posty: 20
-
-
|
Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział... od 1 stycznia 2009 r. nie ma już takiej instytucji jak Dyrekcja Parku w Gryfinie. Nadzór nad funkcjonowaniem Szczecińskiego Parku Krajobrazowego "Puszcza Bukowa", a w szczególności nadzór nad przestrzeganiem zakazów w nim obowiązujących pełni Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego i wszelkie uwagi na ten temat należy tam kierować.
W przypadku dostrzeżonych zagrożeń dla środowiska przyrodniczego, a w szczególności zagrożeń dla chronionych gatunków roślin, zwierząt i grzybów, jak również zagrożeń dla siedlisk przyrodniczych chronionych w obszarze Natura 2000 "Wzgórza Bukowe" (cały obszar SzPK) należy zgłaszać do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie.
Sprawy dotyczące gospodarki leśnej leżą jak zwykle w gestii Nadleśnictwa Gryfino.
Jeśli przytrafi się "coś" co będzie zahaczało o właściwości każdej z wyżej wymienionych jednostek - dobrze jest kierować jedno zgłoszenie do wszystkich jednocześnie (to działa baaardzo mobilizująco;)
Mikesz - w najbliższym czasie (pewnie dopiero w sobotę) tam się przejdę... jeśli szlak będzie nadal zawalony podejmę oficjalną interwencję a tymczasem dziękuję Ci za właściwą reakcję
|
|
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
Ma się rozumieć jest: wydział RDOŚ umiejscowiony w Gryfinie  W razie czego "uderzajcie" tu:
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie
ul. Jagiellońska 32
70-382 Szczecin
tel. 91 43 05 200
Wydział Spraw Terenowych II w Gryfinie
Budynek byłego przejścia granicznego Gryfino - Mescherin
74 - 100 Gryfino
tel. 91 41 40 260
Marszałek:
Urząd Marszałkowski
Województwo Zachodniopomorskie
ul. Korsarzy 34,
70-540 Szczecin
tel: 91 480 72 53
Nadleśnictwo:
Nadleśnictwo Gryfino
ul. 1 Maja 4 , 70-100 Gryfino
tel: 91 416 20 71
|
|
Ostatnio zmieniany: 2 lata temu przez Paweł.
|
-
mikesz
-
|
Taką oto odpowiedź otrzymałem mailem.
Szanowny Panie
w odpowiedzi na uwagi zgłoszone przez pana i drogą mailową informuję:
Sytuację jaką zastał Pan w opisanej powierzchni leśnej nie jest związana z pracami realizowanymi przez Zakład Usług Leśnych związany z nadleśnictwem umową o realizację prac gospodarczych.
Wyciągnięcie wniosków, że sprawa dotyczącą drwali było więc pochopne i krzywdzące dla podmiotu o którym wspomniałem.
Osoby z którymi miał Pan do czynienia to tzw. gałęziarze, czyli nabywcy pozostałości zrębowych ( gałęzi ) realizujący wyrób surowca samodzielnie tzw. kosztem nabywcy. Jest to procedura normalna w obrocie materiałem drzewnym. Leśniczy wystawiający asygnatę nie może mieć wiedzy z jaką osobą przychodzącą w charakterze ma w danej sytuacji do czynienia. Nie może tym samym brać odpowiedzialności za to w jaki sposób będzie się zachowywała wykonując prace. Nie jest oczywiście możliwe aby towarzyszył on nabywcom w trakcie układania stosów gałęzi.
W konsekwencji telefonu otrzymanego od Pana miejscowemu leśniczemu wydana została decyzja kontroli powierzchni wskazanej nabywcy do wyrobu gałęzi. Z uwagi na fakt, że w dniu zdarzenia miała miejsce narada terenowa na sąsiednim obrębie leśnym kontrola ta odbyła się po jej zakończeniu czyli około godz. 14. 00.
Leśniczy nie stwierdził obecności osób, o których wspomniał Pan w rozmowie, nie mógł tym samym udzielić upomnienia, lub wyprosić z powierzchni leśnej co jest jedyną formą w odniesieniu do opisywanego zajścia.
Z poważaniem
mgr inż. Robert Wójcik.
p. o. nadleśniczy Nadleśnictwa Gryfino
a zatem, "róbta co chceta", kto to sprawdzi...
ostatni numer który padałeś Pawle możemy olać, bo to ten pod który dzwoniłem...
|
|
Ostatnio zmieniany: 2 lata temu przez .
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
Mikesz, mógłbyś zacytować treść listu który wysłałeś do nadleśnictwa, bo bez tego trudno się odnieść do tej odpowiedzi.
|
|
|
-
mikesz
-
|
Nie pamiętam już dokładnie treści listu ale brzmiało to miej więcej tak;
Witam.
Proszę przeczytać ten wątek.
( tu podałem link do forum )
Spotkałem się wczoraj na szlaku Puszczy Bukowej z pijana ekipą drwali.
Zgłosiłem powyższy problem ( opisany na forum P B ) pod numer tel. 91/ 416 20 71.
Pan, który odebrał telefon poinformował mnie abym czekał na telefoniczną odpowiedź bo możliwe jest to, że będę potrzebny aby dokładnie podać miejsce.
Po czterdziestu minutach oczekiwania na telefon z Nadleśnictwa podjąłem samodzielne kroki aby ukrócić pijackie prace.
Do tej pory nikt nie raczył poinformować mnie jakie wyciągnięto wnioski z tego zdarzenia.
Tu dokładnie pamiętam treść.
Miejsce zdarzenia;
Szlak Nadodrzański, na wysokości strzelnicy wojskowej przy głazach Lotaryńskich...
zdjęcia które widnieją pod postacią linku na forum P B mam zarchiwizowane.
a na koniec
moje nazwisko imię itp. grzeczności...
|
|
Ostatnio zmieniany: 2 lata temu przez .
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
Trochę smutne wnioski nasuwają się po lekturze tej korespondencji. Pierwszy to taki, że nadleśnictwo zadaje sobie trud stanięcia w obronie komercyjnej firmy (której płaci niemałe pieniądze), jednocześnie nie odnosząc się zupełnie do faktu niekomercyjnego poświęcenia osoby prywatnej , stającej w obronie dobra którym zarządza. Po wtóre , nadleśniczy nie przeczytał chyba całego wątku (do którego link podano w zażaleniu) , bo zupełnie wyrwał swój osąd z szerszego kontekstu. A może stwierdził, że wszystkiemu są winni gałęziarze ?
Po trzecie, wygląda na to , że naleśnictwo nie ma w zwyczaju oddzwaniać do takich jak Ty, nawet jeśli obieca. Nie ma też w zwyczaju podejmować szybkich (czytaj - skutecznych) interwencji jeśli pracownicy są zajęci czymś innym. Nie angażuje w tych wypadkach, także innych służb.
Wnioskuję też, że nadleśnictwo nie wyciągnie wobec delikwentów żadnych konsekwencji i leśniczy wyda ponownie asygnatę (nawet jeśli ich rozpozna) i dalej będą biegać odurzeni alkoholem z piłami łańcuchowymi i siekierami po lesie, tratując wszystko, co im wena pijacka podpowie.
Mam jednak nadzieję, że moje wnioski są wyciągnięte pochopnie i krzywdzące dla nadleśnictwa, gdyż rzeczywistość jest inna , a pan p.o. nadleśniczy nie miał czasu na bardziej wyczerpujące wyjaśnienia w tej , jakże błhej sprawie.
|
|
Ostatnio zmieniany: 2 lata temu przez Paweł.
|
-
mikesz
-
|
Witam.
Powiem szczerze, że nie pierwszy raz próbuję interweniować
w podobnych instytucjach jak Nadleśnictwo.
Łowczy Miejski reaguje podobnie jak w/w wątku.
Straż Leśna to ogólnie wielkie nieporozumienie.
Miałem okazję trafić na strzeloną karmiącą lochę i z przypadkowo
spotkanym myśliwym ( wybrał się na ambonę na której ja klikałem foty ) próbowaliśmy interweniować.
Oczywiście, że reakcja była, ale z dwudniowym opóźnieniem.
Kilka dni później trafiłem strzelonego pasiaka w tym samym miejscu - prawdopodobnie jeden z młodych tej lochy - i jak to przy niedzieli bywa, nic nie mogłem zrobić.
Z dwojga złego, 5 kg padło pasiaka trafiło pod gniazdo Bielika
jako pożywienie dla młodych ptaków.
Mam JEDNAK taką nadzieję, że moje reakcje ostudzą dzikie zapędy takich ludzi i zanim ponownie zrobią coś głupiego to się nieco zastanowią...
ps;
jestem ciekawy co ustaliła Grażynka ?
|
|
Ostatnio zmieniany: 2 lata temu przez .
|
-
Marcinj1975
-
- Offline
-
Łazik
-
- Posty: 1
-
-
|
W pierwszej kolejności chciałem się przywitać.
Jako, że mieszkam w Płoni (od 2006 r.) Puszcza Bukowa jest mi bliska ( aczkolwiek jeszcze prawie nieznana), podobnie jak jej los.
Niestety moje , nawet nieliczne spacery po drogach i bezdrożach PB potwierdzają dotychczasowe obserwacje - z roku na rok jest gorzej. Więcej śmieci, więcej rozjeżdżonych dróg, zapchanych przepustów pod drogami.
Rozumiem, że drzewa trzeba wycinać, ale brak troski o szeroko rozumianą infrastrukturę lasu nadaje obecnym działaniom LP charakter j gospodarki rabunkowej/wandalizmu.
Jestem zdania , że trzeba zainteresować tym problemem lokalne ( i nie tylko) media, które przybliżą ten problem ludziom, którzy go nie widzą, lub nie chcą widzieć.
W pierwszej kolejności mam zamiar napisać do Głosu, Kuriera i GW i o to samo proszę Was. Może nasz głos przestanie być "głosem wołających na puszczy"
pozdrawiam
Marcin
|
|
|
-
endymion2000
-
- Offline
-
Włóczykij
-
- Posty: 29
-
-
|
W czwartek (11.11) miałem (nie)przyjemność iść Szlakiem Buczynowych Wąwozów z Dobropola do Śmierdnicy. To co zastałem w lesie ok 1,5 za Dobropolem woła o pomstę do nieba. Panowie "pozyskiwacze drewna" postarali się o uatrakcyjnienie trasy. Drogi leśne w tym rejonie przypominają trasy po przejeździe oddziału armii - drogi są zrujnowane, koleiny mają ponad 30 cm, ściółki obok praktycznie brak. Teren wokół przypomina miejsce po przejściu huraganu - powalone drzewa, wszędzie poodcinane gałęzie. Po deszczu odcinek jest nie do przejścia, bo koleiny wypełniają się woda, a odsłonięta gleba zmienia się w ciemną maź. No chyba, że to nowatorski pomysł nadleśnictwa na tzw. małą retencję?! To nie pierwszy ale przynajmniej setny przykład potwierdzający tezę, że Puszcza ma "wspaniałego" gospodarza...
|
|
|
-
Blizbor
-
- Offline
-
Traper (KK)
-
- Posty: 216
-
-
|
Najgorsze jest to, że bez reakcji (i przede wszystkim woli) samego Nadleśnictwa raczej nie uda Nam się nic z tym zrobić, a Nadleśnictwo najwyraźniej nie jest zainteresowane zmianą tego stanu rzeczy  No bo co? Zgłosić na policję? To nic nie da, bo odeślą do Nadleśnictwa, poinformować prasę? Napiszą artykuł, przez kilka dni będzie głośno - a później znowu cisza... Ta bezsilność jest dobijająca
|
|
Ostatnio zmieniany: 1 rok, 6 mies. temu przez Blizbor.
|
-
Zenon
-
- Offline
-
Wędrownik
-
- Posty: 81
-
-
|
A kto jest wlascicielem terenu (w sensie wladzy politycznej). Sejmik? Walic do politykow... niech sie zajma tym za co odpowiadaja. Zwlaszcza Ci z prawobrzeza.
|
|
|
-
endymion2000
-
- Offline
-
Włóczykij
-
- Posty: 29
-
-
|
Kolejny przykład wandalizmu i bezmyślności ze strony pseudoleśników z nadleśnictwa spotkamy na żółtym Szlaku B.Krzywoustego (odcinki Płonia - Lisi Potok i Lisica - Uroczysko Kołówko) oraz na Szlaku Nadodrzańskim (odcinek Zygzak - Bukowiec). W przypadku pierwszego szlaku, niektóre jego odcinki po prostu przestały istnieć... W jednym miejscu zaorano teren i przygotowano pod sadzenie młodnika (!), natomiast pod Lisicą szlak wygląda jak po przejściu tornada - zniszczona ściółka a zamiast niej błotnista maź; do tego wszędzie 30-40 cm koleiny. Na czerwonym szlaku nie oszczędzono nawet drzew z oznaczeniami szlaków, a droga od skrzyżowania z Zygzakiem wygląda jak po przejechaniu 100 czołgów... Brawo panowie leśnicy, życzę dalszych sukcesów w pozyskiwaniu drewna i dalszych sukcesów w organizacji przestępczej zwanej w skrócie LP...
|
|
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
Bardzo... bardzo wskazane jest, w takich sytułacjach, wykonywanie i publikowanie dokumentacji fotograficznej. W "pewnym momencie  " będzie ona bardzo przydatna.
|
|
Ostatnio zmieniany: 1 rok, 1 miesiąc temu przez Paweł.
|
-
mikesz
-
|
Paweł napisał:
W "pewnym momencie  " będzie ona bardzo przydatna.
To ma być żart ?

Spotkałem się z takimi obietnicami. Niedaleko szukać w powyższych postach tego wątku a dotyczących mojej reakcji na "gałęziarzy".
|
|
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
W załączeniu rura z tworzywa zastosowana w malowniczej dolinie strumienia Ponikwa. Obok leżą stare rury betonowe - zdemontowane i rzucone do strumienia i na skarpę.
|
|
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
Szlak czarny w rejonie Ponikwy. Wierzcie mi - tak wygląda cała okolica i leży to tygodniami.
|
|
|
-
Paweł
-
- Offline
-
Szaman (KK)
-
- Posty: 801
-
-
|
Oczko Ponikwy (to z zaporą) zdewastowane przez drwali którzy koniecznie musieli zwalić akurat do niego drzewo. Potem wyciągając rozryli oczko i skarpę oraz pozostawili resztki. Kolejne drzewo pójdzie zapewne w tamę i wszystko nieuchronnie ulegnie "unaturalnieniu".
|
|
|
|