Na osoby z "wykrywaczami metali" reaguję alergiczną wysypką i szczękaniem resztek uzębienia+sztuczną szczęką! Jednakże nie jestem także ZA ogradzaniem wszystkiego i wpuszczaniem za spec-zezwoleniem, bo to niebezpiecznie zbliża do Orwella (o rzeczywistości eks-komunistycznej nie wspominając).
Nie zgadzam się też z Chrisem, iż na "głupotę nie ma rady". Jest, choć trudna i żmudna: pisać gdzie się da - instytucje, szkoły, parafie. Po prostu WYCHOWYWAĆ i NAUCZAĆ, że to, co jeszcze posiadamy, chronić należy, bo za chwilę obudzimy się w świecie wirtualno-historycznym (to zupełnie to samo, co te zabite wilki w Puszczy Drawskiej). Jeśli wykopy, to tylko pod kierunkiem lub wedle instruktażu archeologa; jeśli coś znajdziesz "przypadkiem" to najpierw zgłoś w odpowiedniej jednostce administracyjnej lub naukowej i dopiero, kiedy znalezisko zostanie zaopiniowane jako "mało istotne", zachowaj tylko dla siebie. Łupili nas od wieków: Tatarzy, Krzyżacy, Ruscy, Szwedzi i troje Zaborców - wystarczy. Niewiele nam zostało w porównaniu w łupieżcami.
Mam duży żal do Kościoła: może by tak w swoim nauczaniu ( przecież także w szkole mocno obecnym) uwzględnił grzechy przeciw środowisku naturalnemu, doskonale mieszczącymi się "w pozycji" nie czyń bliźniemu swojemu, co tobie niemiłe: nie niszcz przyrody, nie wyrzucaj śmieci w lesie, nie wylewaj zawartości szamba na sąsiednie pole, nie dewastuj starych cmentarzy, gdzie pozostały szczątki czyichś innych, ale także bliskich osób; nie niszcz śladów przeszłości dla doraźnego zysku, bo może upomną się o nie twoje wnuki; żyj w zgodzie z otaczającym cię światem, pamiętajac, iż nie zaczął się kilka, czy nawet kilkanaście lat temu, ale trwa od wieków i zapewne jeszce wieki trwać będzie.